Saint-Maximin wrócił do gry dla Nicei

Ostatnim razem, Patrick Vieira – trener młodego skrzydłowego, wypowiedział się krytycznie o swoim podopiecznym, który jego zdaniem miał udawać chorobę, aby nie musieć brać u działu w meczu.

Dzisiaj pojawiła się kolejna wypowiedź trenera Nicei na temat najbliższego meczu jego drużyny oraz samego zawodnika.

Zagra przeciwko Amiens [Sain-Maximin]. To jest, to co czyni go fascynującym. Ma sposób gry i bycia inny od wszystkich. Kochamy go takim jakim jest. Akceptujemy go z jego zaletami oraz wadami.

Skrzydłowy cały czas pozostaje w orbicie zainteresowania Rossoneri i możemy się spodziewać coraz, to nowszych doniesień na temat jego osoby, dlatego polecam prześledzić cała historię informacji o Sain-Maximinim.

Saint-Maximin: Nie chce zostać w Nicei na zawsze

Allan Saint-Maximin jest bardzo docenianym zawodnikiem przez wszystkie największe kluby na świecie. Wśród zainteresowanych jego pozyskaniem, wymienia się m.in. Borussie Dortmund oraz AC Milan.

Pomimo tego, że Rossoneri próbowali przeprowadzić transfer piłkarza już w styczniowym okienku transferowym, nie udało się doprowadzić do przenosin Saint-maximina na San Siro.

Jednak włoski klub się nie poddaje i chce ponownie stanąć do negocjacji z przedstawicielami Nicei. Całą atmosferę podgrzał sam zainteresowany, który dwa tygodnie temu, wrzucił post na Instagrama, po którym pozostało więcej pytań niż odpowiedzi.

Dodatkowo podczas ostatniego wywiadu dla Canal Football Club, jedna z wypowiedzi Saint-Maximina zasugerowała chęć do opuszczenia francuskiego klubu, co ponownie rozbudziło plotki o jego zmianie środowiska.

Oczywiście, że chce osiągnąć najwyższy poziom, to byłoby kłamstwo, jeżeli powiedziałbym, że chce tutaj zostać [Nicea] na całą swoją karierę. Wiem, że muszę się dobrze sprawować na boisku, a wtedy zobaczymy co się stanie.